🔍 Filtruj leki

Borowina – informacje w pigułce (podsumowanie farmaceuty)

Borowina – naturalny surowiec wykorzystywany w leczeniu m.in. chorób reumatycznych. W medycynie ceniona ze względu na zawartość substancji organicznych, takich jak kwasy huminowe i bituminy, oraz składniki mineralne m.in. wapń, magnez, sód, mangan, miedź, cynk, jod, fluor, brom. Borowina wykazuje działanie przeciwzapalne, oczyszczające, regenerujące skórę, rozluźniające mięśnie oraz poprawiające ruchomość stawów. Wskazaniem do stosowania borowiny są dolegliwości związane ze zwyrodnieniami stawów, urazami narządu ruchu, reumatyzmem, neuralgiami oraz zapaleniem skóry.

Borowina dostępna jest w postaci maści, plastrów oraz pasty borowinowej. Substancję stosuje się zewnętrznie w formie okładów. 

Możliwe działania niepożądane: dotychczas nie stwierdzono.

Opracowanie: Aleksandra Rutkowska – technik farmaceutyczny – nr dyplomu T/50033363/10

Borowina – naturalny surowiec wykorzystywany w leczeniu chorób reumatycznych

Nazywano ją kiedyś „czarnym złotem”, i nie było w tym przesady. Borowina to jeden z niewielu surowców leczniczych, które powstają nie w laboratorium, lecz w torfowisku – przez setki, a często tysiące lat, w wilgotnym, ciepłym, ubogim w tlen środowisku, gdzie szczątki roślin powoli rozkładają się z udziałem bakterii i przekształcają w ciemnobrunatną, gęstą masę o charakterystycznym, ziemistym zapachu. Dla pacjenta z bolącymi kolanami, sztywnym kręgosłupem czy zaostrzeniem choroby reumatycznej brzmi to może jak folklor sanatoryjny, ale za tym błotem stoi całkiem konkretna chemia i fizyka: kwasy huminowe o udokumentowanym działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym, ogromna pojemność cieplna pozwalająca oddawać ciepło powoli i głęboko, oraz zdolność do jednoczesnego działania trzema torami – termicznym, chemicznym i mechanicznym. W Polsce borowina jest oficjalnie uznanym surowcem leczniczym, a jej złoża – zatwierdzane przez ministra zdrowia – stanowią podstawę zabiegów w kilkudziesięciu uzdrowiskach, od Kołobrzegu i Świnoujścia po Krynicę, Iwonicz-Zdrój, Ciechocinek czy Busko-Zdrój. Trafiła też do aptek: pod postacią maści, żelu, past i plastrów zawierających wodny wyciąg borowinowy, dostępnych bez recepty. Jednocześnie borowina bywa przedmiotem sporu. Zwolennicy widzą w niej naturalną alternatywę dla „chemii”, sceptycy – zabieg wodolecznictwa o efekcie głównie cieplnym i psychologicznym. Prawda, jak zwykle, leży pośrodku i jest znacznie ciekawsza od obu skrajności. Ten artykuł tłumaczy, czym naprawdę jest borowina, co się w niej znajduje, jak działa na tkanki, w jakich schorzeniach ma sens, komu zaszkodzi, jak wygląda jej miejsce obok leczenia farmakologicznego i co – uczciwie – mówią na jej temat badania kliniczne.

Czym właściwie jest borowina i skąd się bierze

Borowina to polska nazwa torfu leczniczego o wysokim stopniu humifikacji, czyli rozkładu materii organicznej. Sama nazwa wywodzi się od borów – dawnych, podmokłych lasów, w których powstawały pierwsze wykorzystywane złoża. W nomenklaturze międzynarodowej należy do grupy peloidów, czyli naturalnych surowców organiczno-mineralnych stosowanych leczniczo (termin pochodzi od greckiego pelos – błoto). Dział medycyny zajmujący się ich zastosowaniem nazywa się peloidoterapią i stanowi jedną z klasycznych metod balneologii, obok kąpieli solankowych, siarczkowych czy kuracji pitnych.

Powstawanie borowiny to proces powolny i wymagający bardzo specyficznych warunków. Szczątki roślin – mchów torfowców, turzyc, trzcin, drzew – gromadzą się w zagłębieniu terenu wypełnionym wodą. Przy ograniczonym dostępie tlenu nie dochodzi do pełnego spalenia materii organicznej, lecz do jej częściowego rozkładu przez bakterie beztlenowe. Efektem jest humifikacja – przekształcenie tkanek roślinnych w substancje humusowe, czyli te same związki, które odpowiadają za żyzność gleby, a w torfie leczniczym stanowią główny nośnik aktywności biologicznej. Im wyższy stopień humifikacji, tym cenniejszy surowiec: dobra borowina lecznicza jest jednorodna, plastyczna, pozbawiona nierozłożonych włókien i zdolna do utworzenia gładkiej papki po zmieszaniu z wodą mineralną.

Torfowiska dzieli się na wysokie, niskie i przejściowe. Torfowiska wysokie zasilane są głównie wodą opadową, mają odczyn kwaśny i są ubogie w składniki mineralne, za to bogate w substancje organiczne – w niektórych złożach udział materii organicznej w przeliczeniu na suchą masę przekracza 98%. Torfowiska niskie, stanowiące około 90% polskich zasobów, powstają tam, gdzie dominuje woda gruntowa; mają odczyn obojętny lub słabo zasadowy i zawierają znacznie więcej soli mineralnych. Torfowiska przejściowe łączą cechy obu typów. Ten podział ma praktyczne znaczenie, bo różne złoża trafiają do różnych zastosowań – borowina bogata w kwasy huminowe sprawdza się w okładach przeciwzapalnych, a bardziej zmineralizowana lepiej nadaje się do kąpieli.

Warto wiedzieć, że borowina używana w uzdrowiskach jest surowcem jednorazowym. Po zabiegu nie wraca do obiegu, lecz podlega utylizacji – w przeszłości praktykowano jej regenerację w specjalnych zbiornikach, ale wymogi sanitarne i ryzyko mikrobiologiczne sprawiły, że dziś standardem jest jednokrotne użycie. To także jeden z powodów, dla których zabiegi borowinowe nie są tanie, a złoża podlegają ochronie jako kopalina lecznicza.

Co kryje się w składzie borowiny

Skład borowiny bywa opisywany w sposób, który zniechęca pacjenta już na starcie – długie listy związków chemicznych niewiele mówią, jeśli nie wiadomo, po co tam są. Uporządkujmy to więc od strony funkcji.

Absolutnym filarem aktywności borowiny są kwasy humusowe, a wśród nich kwasy huminowe i fulwowe. To wielkocząsteczkowe, ciemno zabarwione związki powstałe z rozkładu lignin, celulozy i białek roślinnych. Wykazują działanie przeciwzapalne, ściągające, przeciwutleniające, bakteriostatyczne, a w badaniach laboratoryjnych także przeciwwirusowe. Ich cząsteczki potrafią wiązać jony metali, wychwytywać wolne rodniki i modyfikować aktywność niektórych enzymów uczestniczących w reakcji zapalnej. Frakcja fulwowa, o mniejszej masie cząsteczkowej, łatwiej przenika przez warstwę rogową naskórka, co ma znaczenie przy okładach.

Obok nich występują bituminy – woski, żywice, tłuszcze i asfalty – odpowiedzialne między innymi za konsystencję i właściwości natłuszczające, oraz pektyny i garbniki, którym borowina zawdzięcza efekt ściągający i uszczelniający naczynia. Nie brakuje też składników mineralnych: krzemionki, wapnia, magnezu, potasu, sodu, żelaza, cynku i miedzi. W niewielkich, śladowych ilościach wykrywa się w borowinie związki o aktywności hormonalnej, w tym substancje estrogenopodobne – to jeden z argumentów za stosowaniem peloidoterapii w wybranych schorzeniach ginekologicznych, choć ilości te są na tyle małe, że nie należy ich traktować jako terapii hormonalnej w jakimkolwiek klasycznym rozumieniu.

Składnik borowiny Główne działanie istotne dla pacjenta
Kwasy huminowe Przeciwzapalne, przeciwutleniające, ściągające, bakteriostatyczne
Fulwokwasy Łatwiejsze przenikanie przez skórę, wspomaganie transportu innych składników
Bituminy (woski, żywice) Natłuszczające, utrzymujące ciepło, poprawiające przyleganie okładu
Garbniki i pektyny Ściągające, zmniejszające wysięk i obrzęk
Krzemionka, cynk, magnez, potas Wspieranie regeneracji naskórka i procesów metabolicznych w tkankach
Śladowe związki estrogenopodobne Możliwy udział w efektach obserwowanych w schorzeniach ginekologicznych

Ważne zastrzeżenie: skład borowiny nie jest stały. Różni się między złożami, a nawet w obrębie jednego złoża zmienia się z głębokością. Dlatego surowiec przeznaczony do celów leczniczych podlega badaniom i musi spełniać określone normy – zarówno pod względem zawartości substancji organicznych, jak i czystości mikrobiologicznej.

Jak borowina działa na organizm – trzy bodźce w jednym zabiegu

To, co wyróżnia peloidoterapię na tle innych zabiegów fizykalnych, to jednoczesne oddziaływanie trzech różnych bodźców. Rzadko która metoda łączy je w takim stopniu.

Bodziec cieplny jest najbardziej odczuwalny i prawdopodobnie najlepiej udokumentowany. Borowina ma dużą pojemność cieplną i jednocześnie bardzo małe przewodnictwo – to połączenie sprawia, że oddaje ciepło powoli, równomiernie i głęboko. Warstwa papki wydaje się gorąca tylko w pierwszej chwili kontaktu ze skórą, potem odczucie zmienia się w łagodne, znośne ciepło. Właśnie dlatego borowinę stosuje się w temperaturze 38–45°C, czyli wyższej niż woda, w której taka kąpiel byłaby po prostu nie do wytrzymania. Prawidłowo prowadzony zabieg nie grozi oparzeniem, a temperatura tkanek podskórnych może wzrosnąć do około 39°C, przy podwyższeniu ogólnej ciepłoty ciała o jeden do trzech stopni. Skutkiem jest rozszerzenie naczyń, wzrost przepływu krwi, przyspieszenie przemiany materii w tkankach, rozluźnienie napiętych mięśni, zwiększenie elastyczności torebek stawowych i więzadeł, a w konsekwencji – zmniejszenie bólu i poprawa zakresu ruchu.

Bodziec chemiczny to wchłanianie rozpuszczalnych w wodzie składników aktywnych przez skórę. Działają one miejscowo – na naskórek, skórę właściwą i tkankę podskórną – ale część z nich przenika do krwiobiegu i może wywierać wpływ ogólnoustrojowy. Po serii zabiegów borowinowych obserwowano zmiany w stężeniach niektórych hormonów, w tym wzrost poziomu hormonu luteinizującego oraz obniżenie stężenia insuliny w surowicy. To pokazuje, że peloidoterapia nie jest wyłącznie „ciepłym błotem” i że jej działanie wykracza poza miejsce aplikacji.

Bodziec mechaniczny wynika z ciężaru i gęstości masy borowinowej. Warstwa nałożona na kończynę czy okolicę lędźwiową wywiera stały, delikatny ucisk, który sprzyja wchłanianiu obrzęków i wysięków, ogranicza szerzenie się stanu zapalnego i obniża nadmierne napięcie tkanek. W kąpielach całkowitych dochodzi dodatkowo efekt wyporu, odciążający stawy.

Osobno warto wspomnieć o zastosowaniu borowiny schłodzonej. Masę można obniżyć do temperatury 2–5°C i nałożyć na miejsce świeżego urazu – wtedy działa odwrotnie: obkurcza naczynia, ogranicza obrzęk i krwiak, przynosi ulgę w ostrej fazie. Ta forma jest mniej znana pacjentom, ale bywa stosowana w medycynie sportowej.

Formy zabiegów – od okładu po jonoforezę

Borowina bywa podawana na zaskakująco wiele sposobów, a wybór formy zależy od schorzenia, stanu ogólnego pacjenta i celu terapii.

Forma zabiegu Na czym polega Typowy czas
Okład (zawijanie miejscowe) Papka o temp. 38–45°C nakładana na wybraną okolicę, przykryta folią i kocem 20–30 minut
Zawijanie całkowite Okrycie borowiną większości powierzchni ciała 20–30 minut
Kąpiel borowinowa Zanurzenie w rozcieńczonej zawiesinie torfowej w wannie 15–20 minut
Fason / kostka iwonicka Zagęszczona forma borowiny do aplikacji miejscowej 20–30 minut
Jonoforeza borowinowa Wprowadzanie składników w głąb skóry za pomocą prądu stałego 15–30 minut
Fonoforeza borowinowa Wprowadzanie składników przy użyciu ultradźwięków 5–15 minut
Tampony i półkąpiele ginekologiczne Aplikacja dopochwowa lub kąpiel dolnej połowy ciała wg zaleceń
Plastry i pasty apteczne Gotowe okłady do samodzielnego użycia w domu ok. 30 minut

Kuracje uzdrowiskowe zwykle obejmują serię kilkunastu zabiegów wykonywanych co drugi dzień lub kilka razy w tygodniu przez dwa do trzech tygodni. Pojedynczy okład nie ma większego sensu terapeutycznego – efekt peloidoterapii ma charakter kumulatywny i buduje się stopniowo. Co ciekawe, w badaniach nad chorobą zwyrodnieniową stawów poprawa często utrzymywała się jeszcze wiele tygodni, a niekiedy miesięcy po zakończeniu serii, co przemawia za czymś więcej niż tylko doraźnym efektem rozgrzania tkanek.

Istnieje też mało znana forma doustna – woda borowinowa, przygotowywana z rozdrobnionego surowca rozcieńczonego wodą i przefiltrowanego. Bywała stosowana przy nadkwaśności soku żołądkowego. Dziś to raczej ciekawostka historyczna niż realna metoda leczenia chorób przewodu pokarmowego, wobec dostępności skutecznych i bezpiecznych leków hamujących wydzielanie kwasu solnego.

W jakich schorzeniach borowina znajduje zastosowanie

Największa i najlepiej ugruntowana grupa wskazań to schorzenia narządu ruchu. Peloidoterapię wykorzystuje się przede wszystkim w chorobie zwyrodnieniowej stawów kolanowych, biodrowych i rąk, w zespołach bólowych kręgosłupa, w reumatoidalnym zapaleniu stawów w okresie remisji, w zesztywniającym zapaleniu stawów kręgosłupa, w stanach po urazach i zabiegach ortopedycznych, w przewlekłych zapaleniach okołostawowych, entezopatiach oraz przykurczach mięśniowych. Borowina bywa też polecana w neuralgiach, rwie kulszowej i barkowej oraz w zespołach przeciążeniowych u sportowców.

Poza ortopedią i reumatologią peloidoterapia ma swoje miejsce w ginekologii – w przewlekłych stanach zapalnych narządów rodnych, zaburzeniach miesiączkowania, zrostach pozapalnych i w niektórych postaciach niepłodności o podłożu zapalnym. W dermatologii wykorzystuje się jej właściwości ściągające, przeciwbakteryjne i regeneracyjne w łuszczycy, trądziku i przewlekłych, trudno gojących się zmianach skórnych, choć zawsze jako uzupełnienie, nigdy jako leczenie podstawowe. W stomatologii stosuje się preparaty z wyciągiem borowinowym w zapaleniach dziąseł i przyzębia.

Typowe sytuacje, w których lekarz uzdrowiskowy rozważa zabiegi borowinowe, to:

  • przewlekły, tępy ból stawów i kręgosłupa, nasilający się rano i po bezruchu, bez cech ostrego stanu zapalnego
  • ograniczenie ruchomości stawu z towarzyszącym wzmożonym napięciem mięśni okołostawowych
  • okres po zakończeniu ostrej fazy urazu, gdy obrzęk i krwiak się wchłaniają, a tkanki wymagają regeneracji
  • konieczność ograniczenia dawek leków przeciwbólowych u pacjenta obciążonego chorobami przewodu pokarmowego, nerek lub układu krążenia

Co mówią badania kliniczne

To sekcja, którą warto czytać z chłodną głową. Peloidoterapia doczekała się kilkudziesięciu badań z randomizacją oraz przeglądów systematycznych, głównie w kontekście choroby zwyrodnieniowej stawu kolanowego. Wyniki są w większości pozytywne, ale metodologicznie niejednorodne.

W badaniach porównujących okłady borowinowe z klasycznymi okładami rozgrzewającymi obserwowano wyraźniejszy spadek natężenia bólu w skali VAS w grupie otrzymującej borowinę – w jednym z badań z podwójnie ślepą próbą średnia punktacja spadła z około 6 do 3,4 punktu, podczas gdy w grupie kontrolnej z 5,7 do 4,4. Prace oceniające peloidoterapię przy użyciu wskaźnika WOMAC oraz kwestionariuszy jakości życia wskazują na poprawę funkcji stawu i sprawności chodu, a w części badań efekt utrzymywał się jeszcze przez sześć do dziewięciu miesięcy po zakończeniu kuracji. W badaniach porównujących samą balneoterapię z balneoterapią połączoną z aplikacją peloidu przewagę miała zwykle ta druga kombinacja.

Jednocześnie autorzy przeglądów systematycznych konsekwentnie zwracają uwagę na umiarkowane ryzyko błędu systematycznego. Zaślepienie w tego typu badaniach jest bardzo trudne – pacjent doskonale wie, czy leży w błocie, czy pod ciepłym kompresem – więc efekt placebo, kontekst uzdrowiskowy, odpoczynek, zmiana środowiska i towarzysząca kinezyterapia mogą odpowiadać za część obserwowanej poprawy. Protokoły zabiegów są też bardzo zróżnicowane, co uniemożliwia rzetelną metaanalizę.

Wniosek praktyczny brzmi więc następująco: borowina jest sensownym, bezpiecznym i przyjemnym uzupełnieniem leczenia chorób zwyrodnieniowych i przewlekłych zespołów bólowych, dającym realną, choć umiarkowaną poprawę bólu i sprawności. Nie jest natomiast metodą, która modyfikuje przebieg choroby, hamuje destrukcję chrząstki czy zastępuje leczenie przyczynowe w chorobach zapalnych o podłożu autoimmunologicznym.

Leczenie farmakologiczne chorób reumatycznych – miejsce borowiny wśród leków

Żeby dobrze zrozumieć rolę peloidoterapii, trzeba zobaczyć ją na tle całości leczenia. W chorobach reumatycznych farmakoterapia pozostaje fundamentem, a borowina – wartościowym dodatkiem, który może pomóc ograniczyć zapotrzebowanie na leki, ale ich nie wyprze.

W chorobie zwyrodnieniowej stawów leczenie zaczyna się zwykle od paracetamolu, który u części pacjentów wystarcza przy bólu o niewielkim nasileniu i pozostaje najbezpieczniejszą opcją u osób starszych oraz obciążonych chorobami przewodu pokarmowego. Gdy to za mało, sięga się po niesteroidowe leki przeciwzapalne. W Polsce najczęściej stosuje się ibuprofen, diklofenak, naproksen, ketoprofen, deksketoprofen, meloksykam i nimesulid, a wśród koksybów – celekoksyb i etorykoksyb, preferowane u pacjentów z podwyższonym ryzykiem powikłań żołądkowo-jelitowych. Przy dłuższym stosowaniu NLPZ standardem jest osłona inhibitorem pompy protonowej: omeprazolem, pantoprazolem, esomeprazolem lub lanzoprazolem. Bardzo rozsądną alternatywą, zwłaszcza przy zajęciu jednego lub dwóch stawów, są preparaty miejscowe – żele i kremy z diklofenakiem, ketoprofenem czy ibuprofenem, a także kapsaicyna, których profil bezpieczeństwa jest nieporównanie lepszy od form doustnych. To właśnie w tej niszy działają również apteczne preparaty z wyciągiem borowinowym.

Przy nasilonym bólu, którego nie kontrolują powyższe leki, stosuje się tramadol, niekiedy w połączeniu z paracetamolem, a w bólu z komponentem ośrodkowym – duloksetynę. Do stawu można podać glikokortykosteroid w postaci depot, najczęściej betametazon lub triamcynolon, co daje szybką ulgę w zaostrzeniu, ale nie powinno być powtarzane zbyt często. Osobną grupę stanowią wolno działające leki objawowe (SYSADOA): siarczan glukozaminy, siarczan chondroityny oraz niezmydlające się frakcje awokado i soi, wokół których toczy się dyskusja o rzeczywistej skuteczności, ale które w praktyce klinicznej wciąż są ordynowane. W wybranych przypadkach wykonuje się wiskosuplementację preparatami kwasu hialuronowego.

W reumatoidalnym zapaleniu stawów sytuacja wygląda inaczej, bo tu celem jest zahamowanie procesu autoimmunologicznego. Podstawą są klasyczne leki modyfikujące przebieg choroby: metotreksat jako lek pierwszego wyboru, a także leflunomid, sulfasalazyna i hydroksychlorochina, stosowane samodzielnie lub w skojarzeniu. Glikokortykosteroidy – prednizon, metyloprednizolon – służą jako terapia pomostowa w oczekiwaniu na efekt leków modyfikujących lub w zaostrzeniach. Gdy leczenie klasyczne zawodzi, wprowadza się leki biologiczne: inhibitory TNF-alfa (adalimumab, etanercept, infliksymab, certolizumab, golimumab), inhibitor receptora interleukiny 6 (tocilizumab), lek zubażający limfocyty B (rytuksymab) lub abatacept, a także doustne inhibitory kinaz janusowych – tofacytynib, baricytynib i upadacytynib. W zesztywniającym zapaleniu stawów kręgosłupa podstawą pozostają NLPZ w pełnych dawkach oraz leki biologiczne, w tym inhibitory TNF i inhibitory interleukiny 17 (sekukinumab, iksekizumab). W dnie moczanowej leczenie ostrego napadu opiera się na kolchicynie, NLPZ i glikokortykosteroidach, a profilaktykę prowadzi się allopurynolem lub febuksostatem.

Borowina wpisuje się w ten schemat jako element leczenia niefarmakologicznego, obok kinezyterapii, redukcji masy ciała, fizykoterapii i edukacji pacjenta. Jej realna wartość polega na tym, że u części chorych pozwala zmniejszyć dawkę lub częstość przyjmowania NLPZ – co u osoby po siedemdziesiątce, z nadciśnieniem, chorobą wrzodową w wywiadzie i obniżoną filtracją kłębuszkową bywa korzyścią nie do przecenienia. Nie zastąpi jednak metotreksatu, leku biologicznego ani allopurynolu i nie należy z niej robić argumentu przeciwko leczeniu przepisanemu przez reumatologa.

Preparaty z borowiną dostępne w aptece

Nie każdy może pojechać do sanatorium, dlatego przemysł farmaceutyczny udostępnił borowinę w formach domowych. Substancją czynną w tych produktach jest zwykle zagęszczony wodny wyciąg borowinowy, zawierający kwasy huminowe, fulwokwasy i sole mineralne.

Maść borowinowa zawiera zazwyczaj 400 mg wyciągu w gramie preparatu, na podłożu cholesterolowym z wazeliną i parafiną. Stosuje się ją miejscowo, jeden do trzech razy dziennie, wcierając do wchłonięcia, przez dwa do trzech tygodni – i to jest kluczowe, bo pojedyncza aplikacja niczego nie zmieni. Żel borowinowy działa podobnie, ale szybciej się wchłania i nie natłuszcza skóry, co dla wielu pacjentów jest praktyczniejsze przy stosowaniu w ciągu dnia. Pasta borowinowa lecznicza, sprzedawana najczęściej jako plastry borowinowe, to gotowe okłady jednorazowego użytku: rozgrzewa się je do około 45°C, przykłada na skórę, owija folią i ręcznikiem, a zabieg trwa mniej więcej pół godziny. Istnieją także preparaty przeznaczone do stosowania na błonę śluzową jamy ustnej i dziąsła, wykorzystujące przeciwzapalne i ściągające właściwości kwasów humusowych w zapaleniu przyzębia.

Warto pamiętać, że są to produkty lecznicze, a nie kosmetyki, i mają swoje ograniczenia. Zawierają substancje pomocnicze mogące wywołać reakcje alergiczne – między innymi parahydroksybenzoesan etylu czy olejek sosnowy. Nie stosuje się ich na uszkodzoną skórę, otwarte rany, w okolicy oczu ani u osób z nadwrażliwością na którykolwiek składnik. Kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny skonsultować ich użycie z lekarzem lub farmaceutą.

Przeciwwskazania i bezpieczeństwo zabiegów

Lista przeciwwskazań do peloidoterapii jest długa – dłuższa, niż większość pacjentów przypuszcza – i wynika przede wszystkim z obciążenia układu krążenia. Zabieg całkowity to w istocie kontrolowane przegrzanie organizmu, które zwiększa objętość krwi krążącej, przyspiesza czynność serca i wymaga sprawnej termoregulacji.

Do najważniejszych przeciwwskazań należą:

  • choroby nowotworowe, także w okresie po leczeniu, oraz stany, w których nie wykluczono procesu rozrostowego
  • niewydolność serca, choroba niedokrwienna serca, stan po zawale, ciężkie zaburzenia rytmu, źle kontrolowane nadciśnienie tętnicze
  • zaawansowana miażdżyca, żylaki podudzi, przebyta zakrzepica żył głębokich, skłonność do zatorów
  • ostre stany zapalne, gorączka, czynna gruźlica, ciężkie infekcje
  • ciąża oraz miesiączka (w przypadku zabiegów ginekologicznych i całkowitych)
  • padaczka, nadczynność tarczycy, niewyrównana cukrzyca, zwłaszcza z neuropatią i zaburzeniami czucia
  • otwarte rany, świeże urazy z krwawieniem, rozległe zmiany skórne, skłonność do krwawień

Osobną kwestią są zaburzenia czucia. Pacjent z neuropatią cukrzycową może nie odczuć, że okład jest zbyt gorący – dlatego u tych chorych temperaturę zabiegu ustala się ostrożniej, a skórę kontroluje po każdej aplikacji. Zdarzają się też odczyny uzdrowiskowe: po kilku dniach kuracji część pacjentów odczuwa przejściowe nasilenie dolegliwości, osłabienie, bóle głowy czy zaburzenia snu. To zjawisko znane i zwykle przemijające, ale wymaga zgłoszenia lekarzowi, bo bywa sygnałem, że intensywność zabiegów jest za duża.

Jak wykonać okład borowinowy w domu

Domowa peloidoterapia jest możliwa i przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczna. Plaster lub pastę należy rozgrzać w gorącej wodzie – nie w mikrofalówce, bo grozi to nierównomiernym nagrzaniem i oparzeniem – do temperatury około 45°C, a następnie sprawdzić ją na wewnętrznej stronie przedramienia. Okład przykłada się na bolącą okolicę, przykrywa folią i grubym ręcznikiem lub kocem, żeby ograniczyć utratę ciepła, i pozostawia na mniej więcej trzydzieści minut. Po zdjęciu skórę przemywa się letnią wodą i pozostaje w cieple przez co najmniej pół godziny – wychłodzenie tuż po zabiegu niweczy jego sens. Zabiegu nie wykonuje się bezpośrednio po dużym wysiłku fizycznym ani po obfitym posiłku, a serię prowadzi się przez dwa do trzech tygodni.

Jeśli w trakcie zabiegu pojawi się kołatanie serca, zawroty głowy, duszność, silne pieczenie skóry lub uczucie osłabienia, okład należy natychmiast zdjąć. Nie jest to normalna reakcja i wymaga konsultacji.

Borowina w kosmetyce – gdzie kończy się medycyna

Wyciągi borowinowe trafiły też do kosmetyków: masek, kremów, peelingów, preparatów antycellulitowych i szamponów. Uzasadnienie jest częściowo racjonalne – kwasy humusowe rzeczywiście działają przeciwutleniająco i ściągająco, poprawiają ukrwienie skóry i mają właściwości oczyszczające, co bywa pomocne w cerze tłustej i trądzikowej. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że stężenia stosowane w kosmetykach są niższe niż w produktach leczniczych, a obietnice usunięcia cellulitu czy zatrzymania starzenia skóry należą do sfery marketingu, nie dowodów. Kosmetyk z borowiną to przyjemny dodatek do pielęgnacji, nie terapia.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy borowina naprawdę pomaga na ból stawów, czy to tylko efekt ciepła?

Ciepło odgrywa dużą rolę, ale nie tłumaczy wszystkiego. W badaniach, w których porównywano okłady borowinowe z konwencjonalnymi okładami rozgrzewającymi o tej samej temperaturze, borowina wypadała lepiej pod względem redukcji bólu. Sugeruje to udział składników chemicznych, głównie kwasów huminowych, i efektu mechanicznego. Poprawa jest jednak umiarkowana i wymaga serii zabiegów – jednorazowy okład nie zmieni przebiegu choroby.

Ile zabiegów trzeba wykonać, żeby zobaczyć efekt?

Standardowa kuracja obejmuje zwykle dziesięć do piętnastu zabiegów wykonywanych co drugi dzień lub kilka razy w tygodniu, czyli łącznie dwa do trzech tygodni. Pierwsze odczuwalne zmiany pojawiają się zazwyczaj po kilku zabiegach, a pełny efekt – po zakończeniu serii. Co ciekawe, w części badań poprawa utrzymywała się jeszcze wiele tygodni po ostatniej aplikacji.

Czy borowinę można stosować przy reumatoidalnym zapaleniu stawów?

Tak, ale wyłącznie w okresie remisji lub niskiej aktywności choroby i nigdy zamiast leczenia podstawowego. W aktywnym zapaleniu, przy obrzękniętych, gorących stawach i podwyższonych wskaźnikach zapalnych, rozgrzewanie może nasilić dolegliwości. Decyzję o kwalifikacji zawsze podejmuje lekarz, najlepiej we współpracy z prowadzącym reumatologiem.

Czy zabiegi borowinowe grożą oparzeniem?

Przy prawidłowym wykonaniu – nie. Borowina ma małe przewodnictwo cieplne, więc mimo temperatury sięgającej 45°C oddaje ciepło stopniowo i jest znacznie lepiej tolerowana niż woda o tej samej temperaturze. Ryzyko rośnie przy zaburzeniach czucia, na przykład w neuropatii cukrzycowej, oraz przy nieprawidłowym podgrzewaniu preparatu w warunkach domowych.

Czy borowina jest bezpieczna w ciąży?

Zabiegi całkowite i kąpiele borowinowe są w ciąży przeciwwskazane, przede wszystkim ze względu na obciążenie termiczne i wpływ na układ krążenia. Aptecznych preparatów miejscowych nie zaleca się bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ nie dysponujemy wystarczającymi danymi dotyczącymi bezpieczeństwa ich stosowania w tym okresie.

Czy borowina może zastąpić leki przeciwbólowe?

Nie zastąpi ich całkowicie, ale u części pacjentów pozwala zmniejszyć dawkę lub częstość stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych. To istotna korzyść, zwłaszcza u osób starszych oraz obciążonych chorobą wrzodową, niewydolnością nerek czy chorobami sercowo-naczyniowymi, u których długotrwałe przyjmowanie NLPZ wiąże się z realnym ryzykiem powikłań. Wszelkie zmiany dawkowania trzeba jednak ustalić z lekarzem.

Czym różni się borowina od zwykłego błota lub glinki kosmetycznej?

Przede wszystkim pochodzeniem i składem. Borowina to torf o wysokim stopniu humifikacji, w którym dominuje materia organiczna – w niektórych złożach ponad 98% suchej masy – z bardzo dużą zawartością kwasów humusowych. Glinki kosmetyczne mają charakter mineralny i nie zawierają tych związków. Borowina lecznicza pochodzi ponadto ze złóż zatwierdzonych do celów medycznych i podlega badaniom jakości oraz czystości mikrobiologicznej.

Czy borowinę można stosować wielokrotnie?

W uzdrowiskach nie – surowiec używa się jednorazowo i utylizuje, ze względów sanitarnych. To samo dotyczy aptecznych plastrów i past, które są produktami jednorazowego użytku. Ponowne wykorzystanie tej samej porcji grozi rozwojem drobnoustrojów i zakażeniem skóry.

Czy borowina pomaga na problemy ginekologiczne?

Peloidoterapia stosowana jest w uzdrowiskach w przewlekłych stanach zapalnych narządów rodnych, zrostach pozapalnych i zaburzeniach miesiączkowania, najczęściej w formie tamponów i półkąpieli. Uzasadnieniem są właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i poprawiające ukrwienie miednicy mniejszej. Jest to jednak leczenie wspomagające, wymagające wcześniejszej diagnostyki ginekologicznej i wykluczenia przeciwwskazań, w tym zmian nowotworowych.

Czy można pojechać na turnus borowinowy na NFZ?

Tak – leczenie uzdrowiskowe z zabiegami borowinowymi jest częścią świadczeń refundowanych. Skierowanie wystawia lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, a następnie weryfikuje je oddział wojewódzki NFZ, który przydziela miejsce i termin. Czas oczekiwania bywa liczony w miesiącach, a o rodzaju zabiegów decyduje ostatecznie lekarz uzdrowiskowy po badaniu na miejscu.

Co zrobić, jeśli po kilku zabiegach ból się nasilił?

Przejściowe nasilenie dolegliwości w pierwszym tygodniu kuracji to tak zwany odczyn uzdrowiskowy i zjawisko dość częste. Zwykle ustępuje samoistnie. Jeśli jednak ból narasta, pojawia się obrzęk, zaczerwienienie, gorączka lub złe samopoczucie ogólne, zabiegi należy przerwać i zgłosić się do lekarza – może to oznaczać zaostrzenie choroby podstawowej albo zbyt intensywny program terapii.

Bibliografia

  1. Fioravanti A, Cantarini L, Guidelli GM, Galeazzi M. Mechanisms of action of spa therapies in rheumatic diseases: what scientific evidence is there? Rheumatol Int. 2011;31(1):1-8. DOI: 10.1007/s00296-010-1628-6 PMID: 21120502
  2. Odabasi E, Turan M, Erdem H, Tekbas F. Does mud pack treatment have any chemical effect? A randomized controlled clinical study. J Altern Complement Med. 2008;14(5):559-565. DOI: 10.1089/acm.2008.0003 PMID: 18564957
  3. Tefner IK, Gaál R, Koroknai A, Ráthonyi A, Gáti T, Monduk P, Kiss E, Kovács C, Bálint G, Bender T. The effect of Neydharting mud-pack therapy on knee osteoarthritis: a randomized, controlled, double-blind follow-up pilot study. Rheumatol Int. 2013;33(10):2569-2576. DOI: 10.1007/s00296-013-2776-2 PMID: 23689969
  4. Xiang J, Wu D, Li J. Clinical Efficacy of Mudpack Therapy in Treating Knee Osteoarthritis: A Meta-Analysis of Randomized Controlled Studies. Am J Phys Med Rehabil. 2016;95(2):121-131. DOI: 10.1097/PHM.0000000000000354 PMID: 26203645
  5. Błońska-Sikora E, Klimek-Szczykutowicz M, Michalak M, Kulik-Siarek K, Wrzosek M. Potential Possibilities of Using Peat, Humic Substances, and Sulfurous Waters in Cosmetology. Applied Sciences. 2024;14(16):6912. DOI: 10.3390/app14166912