Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Choruję na łuszczycę od 14 lat. Początkowo, gdy choroba zaatakowała skórę głowy, próbowałam różnych metod maskowania problemu, włącznie z radykalnym farbowaniem włosów na jasny blond, by ukryć widoczne łuszczenie się skóry. Wypróbowałam szereg preparatów – od maści, przez pianki, po specjalistyczne szampony lecznicze. Jednak dopiero pianka Clarelux okazała się prawdziwym przełomem w mojej terapii. Już po tygodniu regularnego stosowania zauważyłam znaczącą poprawę – skóra przestała być napięta po myciu, a problem z łuszczeniem się praktycznie zniknął. To niesamowite uczucie móc wreszcie swobodnie nosić czarne ubrania i układać włosy w różne fryzury bez obaw o widoczne ślady choroby. Planuję kontynuować stosowanie pianki profilaktycznie, by utrzymać tak dobry efekt terapeutyczny.
Zmagam się z bardzo uciążliwą łuszczycą skóry głowy. Odkąd dermatolog przepisał mi Clarelux, sytuacja znacząco się poprawiła, jednak tylko pod warunkiem codziennego stosowania – po kilkudniowej przerwie objawy wracają. Mimo to uważam, że lek jest wart polecenia ze względu na swoją skuteczność.
Stosuję Clarelux od dwóch miesięcy na łagodną postać łuszczycy. Zgodnie z zaleceniami lekarza, stosowanie preparatu powinno odbywać się co tydzień, jeśli problem nie ustępuje, lub doraźnie przy nawrotach. W moim przypadku, mimo stosunkowo delikatnego nasilenia choroby, efekt utrzymuje się według pewnego schematu – po jednokrotnej aplikacji na skórę głowy objawy ustępują na około dwa tygodnie, po czym następuje nawrót. Taki cykl powtórzył się już trzykrotnie podczas mojej terapii.
Chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem ze stosowaniem pianki Clarelux 500. Około rok temu rozpoczęłam terapię z powodu łuszczycy na skórze głowy, która objawiała się bardzo uciążliwymi symptomami – intensywnym łuszczeniem się skóry, tworzeniem się zrogowaciałych strupów, silnym napięciem skóry i dramatycznym wypadaniem włosów. Początkowo stosowałam piankę zgodnie z zaleceniami lekarza, a po ustąpieniu objawów przeszłam na dawkowanie profilaktyczne – raz w tygodniu, później jeszcze rzadziej.
Przez około rok cieszyłam się remisją choroby. Niestety, ostatnio zauważyłam nawrót objawów – przesuszenie skóry i ponowne łuszczenie, co skłoniło mnie do natychmiastowej wizyty u dermatologa po kolejną receptę. Pokładam ogromne nadzieje w tym preparacie, ponieważ jako jedna z niewielu terapii okazała się skuteczna w moim przypadku – wcześniejsze próby leczenia sterydami, maściami czy antybiotykami nie przynosiły oczekiwanych rezultatów.
Z całego serca współczuję wszystkim zmagającym się z problemami skórnymi, ponieważ często są one niezwykle trudne do wyleczenia, a nawet doświadczeni dermatolodzy czasem nie potrafią znaleźć skutecznego rozwiązania. Pianka Clarelux 500 jest moim zdaniem produktem wartym polecenia – mimo wysokiej ceny jest bardzo wydajna i, co najważniejsze, skuteczna. Życzę wszystkim chorym wytrwałości w walce z chorobą i znalezienia skutecznej metody leczenia.